„Hello, World!”, czyli pierwsza praca

Kilka miesięcy nauki, znalezienie pomysłu na to, co tak naprawdę chciałbym programować, ukierunkowanie swojej wiedzy na konkretny język, konkretne środowisko, zaproszenie na test techniczny i jest! Pierwsza praca!

W związku z tym, że zawsze za dzieciaka chciałem tworzyć gry komputerowe, pomyślałem, że spróbuję w końcu swoich sił. Czyli co – ściągamy Unity, patrzymy na pierwsze tutoriale i lecimy z tematem? No, w sumie dokładnie tak to było. Kilka miesięcy później umiem napisać klona Flappy Bird czy Ponga, wiem jak poruszać postacią w 2D i 3D, to chyba już pora szukać pracy. 10-15 wysłanych CV, część bez odpowiedzi, część z odpowiedzią, żebym przyszedł, gdy będę miał doświadczenie komercyjne i nagle jest. Jeden e-mail z zaproszeniem do biura na test techniczny ze znajomosci C# i Unity. Z jednej strony – „Nareszcie! Game Devie nadciągam!”. Z drugiej jednak strach jak przed pierwszym w życiu poważnym egzaminem. I w sumie tak było, tak to traktowałem – jak egzamin.
Czytaj więcej